Enzo Maresca – duma i żal włoskiego futbolu
Mianowanie Enzo Mareski na trenera Manchester City wzbudziło emocje we Włoszech. Gazzetta podkreśla, że jest to zarówno powód do dumy, jak i żalu dla włoskiego futbolu.
Mianowanie Enzo Mareski na stanowisko trenera Manchester City wzbudziło mieszane reakcje we Włoszech. Gazeta "Gazzetta dello Sport" wskazuje, że były szkoleniowiec Chelsea jest zarówno powodem do dumy, jak i żalu dla włoskiego futbolu. Manchester City potwierdziło nominację Mareski w poniedziałek, kiedy włoski taktyk zastąpił Pepa Guardiolę po dziesięciu latach jego pracy w klubie.
Maresca, były pomocnik Juventusu, osiągnął szczyty swojej kariery zarówno piłkarskiej, jak i trenerskiej za granicą. Filippo Maria Ricci, dziennikarz "La Gazzetta dello Sport", analizował jego mianowanie w najnowszej kolumnie, podkreślając, co to oznacza dla włoskiego futbolu. "To pierwszy powód do narodowej dumy: włoski trener, który zostaje wybrany do prowadzenia zamożnego i ambitnego klubu jak Manchester City, to ogromne osiągnięcie" – napisał Ricci.
Jednakże, jak zaznacza Ricci, proces przejścia Mareski z Chelsea do Manchester City nie był prosty. "Pod koniec 2025 roku, gdy Maresca był jeszcze związany kontraktem z Chelsea, Manchester City zwrócił się do Guardioli, a w grudniu skontaktowano się z Mareską z informacją, że jest rozważany jako następca Guardioli. Trener natychmiast poinformował Chelsea i w Nowy Rok złożył rezygnację."
Maresca osiągnął sukcesy z Chelsea, wygrywając Ligę Konferencji oraz Klubowe Mistrzostwa Świata. Wcześniej, w sezonie 2023-24, zapewnił awans do Premier League z Leicester City. "Te sukcesy były imponujące mimo oczywistych problemów w Chelsea, z nadmiernie rozbudowaną kadrą, wewnętrznymi nieporozumieniami wśród zarządu oraz finansowo i kontraktowo uciążliwymi umowami zawodników" – podsumował Ricci.
Maresca nigdy nie trenował klubu Serie A i został zwolniony przez Parmę po zaledwie trzynastu meczach sezonu 2021-22. Pomimo tego, jego osiągnięcia za granicą są powodem do dumy dla wielu kibiców włoskiego futbolu, choć nie brakuje też żalu, że nie osiągnął tego w ojczyźnie.
CMS Newsroom
