
Chris Hughton kręci głową. „Piłka nożna jest w Ghanie zdecydowanie najpopularniejszym sportem, a oczekiwania są ogromne” — mówi. „Jednak kraj ten nie wygrał żadnego trofeum od czasów mojej kariery piłkarskiej, a to było bardzo, bardzo dawno temu...”. Hughton doskonale zdaje sobie sprawę, jak niezrozumiała jest piłka nożna w Ghanie, jak jeden z najważniejszych i najskuteczniejszych afrykańskich krajów w historii futbolu, wciąż zmaga się z chaosami organizacyjnymi. Od 2020 roku selekcjonerami reprezentacji Ghany było już sześciu szkoleniowców (jeden z nich, Otto Addo, prowadził zespół w dwóch kadencjach). Carlos Queiroz, 73-letni Portugalczyk, jest najnowszym trenerem, który ma rozwiązać futbolowe zagadki Ghany. Wkrótce ma on poprowadzić „Czarne Gwiazdy” w eliminacjach Mistrzostw Świata 2026, które dla Ghany będą piątą imprezą z ostatnich sześciu turniejów, na które zakwalifikowano się od pierwszego w 2006 roku. Przygotowania do Mistrzostw Świata, które jednak już wstępnie przynoszą kontrowersje, rozpoczęły się dla Ghany od towarzyskiego meczu z Panamą, który odbył się 13 listopada w Kanadzie. Thomas Partey, były pomocnik Arsenalu, a obecnie gracz hiszpańskiego Villarreal, nie mógł jednak wziąć udziału w tym meczu, ponieważ nie wpuszczono go do Kanady. Władze kanadyjskie nie wydały mu wizy wjazdowej z powodu toczącego się w Wielkiej Brytanii postępowania karnego. Partey jest oskarżony o siedem przypadków gwałtu oraz o jeden przypadek napaści seksualnej. Piłkarz nie przyznał się do winy. Jak się okazało, jego wniosek o wydanie tymczasowej wizy kanadyjskiej zawierał nieprawdziwe informacje, w tym stwierdzenie, że nie został oskarżony o żadne przestępstwa w żadnym kraju. Sprawa Thomasa Parteya przyćmiła już i tak mocno napięty oboz reprezentacji, który stara się jakoś odnaleźć w sytuacji, w której znaleźł się zespół po zmianie trenera. Dodatkowo w składzie są zawodnicy, którzy w ogóle nie brali udziału w ostatnim Pucharze Narodów Afryki (AN), do którego Ghana niezakwalifikowała się po raz pierwszy od 12 edycji tego turnieju. W 2006 roku Ghana po raz pierwszy zakwalifikowała się do Mistrzostw Świata, a w 2008 roku była gospodarzem Pucharu Narodów Afryki. Jednak od tego czasu poziom piłki nożnej w Ghanie znacznie się obniżył. Jak zauważa ghanejski dziennikarz Yaw Ofusu, „zdolności piłkarskie w Ghanie nie są problemem, bo jest ich pod dostatkiem”, i to właśnie jest problem.
Zewnętrzne siły, często z krajów zachodnioeuropejskich, próbują „wyciągać” zdolne piłkarzy z Ghany, a ci bardzo często opuszczają kraj w młodym wieku, zanim zdążą ogrzać się w krajowych ligach. Na przykład w 2006 roku w reprezentacji Ghany wystąpiło 19 zawodników, którzy przed wyjazdem do klubów europejskich mieli doświadczenie gry w ghanajskich ligach. Natomiast w 2022 roku tylko dziewięciu zawodników z obecnej kadry miało doświadczenie gry w ghanajskich klubach. Aż ośmiu graczy to tak zwani „diasporyści”, czyli zawodnicy urodzeni poza Ghaną, którzy jednak mają ghanańskie korzenie. Pozostali zawodnicy to gracze, którzy przeszli przez akademie piłkarskie, zarówno te założone w Ghanie, jak i w sąsiednich krajach afrykańskich.
Jednak na akademiach piłkarskich w Ghanie panują obecnie różne kontrowersje. Na przykład Right to Dream (RTD), założona w Ghanie w 2007 roku akademia, która stała się znana dzięki wydawaniu na świat zdolnych piłkarzy, w ostatnich latach zaczęła być oskarżana o to, że „sifonuja” najlepsze talenty, nie dając im szansy na rozwój w kraju. W 2016 roku akademia ta zakupiła duży klub z Danii, FC Nordsjælland, i zaczęła sprzedawać swoich graczy do zachodnioeuropejskich klubów, omijając ghanajski rynek.
Ghana boryka się również z problemami organizacyjnymi. Po katastrofie stadionowej w 2001 roku, w której zginęło 126 osób, na stadionach w Ghanie znacznie spadła frekwencja, a kluby zaczęły borykać się z problemami finansowymi. Poziom rozgrywek ligowych spadł, a wielu utalentowanych piłkarzy przestało grać w krajowych ligach. Dodatkowo w 2018 roku na Ghańskiej Federacji Piłkarskiej ciążył ogromny skandal korupcyjny, który ujawnili dziennikarze śledczy. Obecne władze federacji sportowej w Ghanie również borykają się z problemami finansowymi i nie są w stanie zapewnić piłkarzom odpowiednich warunków do treningów. Wszyscy ci zawodnicy grający w europejskich klubach często narzekają na to, że władze Ghańskiej Federacji Piłkarskiej źle organizują zgrupowania reprezentacji, a kadra spędza zbyt mało czasu na wspólnych treningach.
Ghana ma ogromne tradycje piłkarskie, ale w ostatnich latach poziom gry zespołu narodowego znacznie spadł. Zbyt wiele kontrowersji organizacyjnych i skandali wokół federacji sprawiają, że piłkarze nie mają odpowiednich warunków do gry. Czy zespół w ogóle zasługuje na miano narodowego, skoro tak wielu utalentowanych graczy rezygnuje z gry w nim? Te i inne pytania zadaje sobie wiele osób związanych z piłką nożną w Ghanie. Chris Hughton, obecny selekcjoner reprezentacji, w rozmowie z mediami podkreśla, że sytuacja musi się poprawić, aby Ghana mogła myśleć o dobrych wynikach w przyszłości.