Edin Dżeko, kiedy zdecyduje się zakończyć karierę, pozostawi po sobie bogatą kolekcję wspomnień i trofeów. Dwa tytuły mistrza Premier League z Manchester City, sukcesy z Interem Mediolan i Wolfsburgiem – to tylko niektóre z jego osiągnięć. Jednak najbardziej wzruszającym obrazem tej kariery może okazać się moment, gdy 40-letni Dżeko, z ręką w temblaku, świętował awans Bośni na drugi w historii Mundial po pokonaniu Włoch w rzutach karnych.
Jego kariera jest nierozerwalnie związana z historią kraju – odpornością, wytrwałością i dowodzeniem swojej wartości. Bośnia, umieszczona w grupie z Kanadą, Szwajcarią i Katarem, rozpocznie swoją kampanię przeciwko współgospodarzom z Kanady. Dżeko, znany jako Bośniacki Diament, został ukształtowany przez wojnę i cierpienie.
Był zaledwie sześciolatkiem, gdy w 1992 roku rozpoczęła się wojna w Bośni, w wyniku której zginęło około 80 tysięcy bośniackich muzułmanów. Jego rodzina pozostała w Sarajewie podczas blisko czteroletniego oblężenia miasta. Młody Dżeko często grał na lokalnym boisku, ale pewnego dnia jego matka kazała mu zostać w domu – tego dnia na boisko spadł pocisk, zabijając kilkoro dzieci.
Po wojnie Dżeko rozpoczął swoją piłkarską przygodę z lokalnym klubem Željezničar, ale początkowo był niedoceniany. Lata później, Dżeko stał się pierwszym zawodnikiem, który strzelił co najmniej 50 goli w Premier League, Bundeslidze i Serie A, ale nie zapomniał o swoich korzeniach. W 2009 roku został pierwszym ambasadorem UNICEF z Bośni.

Jego przyjaciel, Mirza Trbonja, mówi: „Kiedy przychodzi, potrzebujesz lassa, żeby złapać go na 10 minut. Nigdy nie odmawia zdjęcia czy autografu.” Dżeko zadebiutował w reprezentacji w 2007 roku i teraz trzyma rekordy w liczbie występów (148) i bramek (73) dla Bośni.
Po przegranych z Portugalią w barażach do Mistrzostw Świata 2010 i Euro 2012, Dżeko pomógł Bośni po raz pierwszy zakwalifikować się do dużej imprezy międzynarodowej w 2014 roku. Po 12 latach, Bośnia pokonała swoje demony barażowe, wygrywając z Walią, a następnie z Włochami w rzutach karnych.
W składzie Sergeja Barbareza doświadczenie miesza się z młodością. Siedemnastu z 26 zawodników urodziło się poza Bośnią i Hercegowiną. Wśród nich jest Esmir Bajraktarević, który zdobył decydującą bramkę w karnych przeciwko Włochom. Jego historia, podobnie jak wielu innych, pokazuje jedność i dumę z reprezentowania Bośni.
Po meczu z Włochami tysiące kibiców wyszło na ulice, świętując do świtu. Mimo braku inwestycji i infrastruktury sportowej, przyszłość drużyny narodowej wygląda obiecująco. Dżeko jako kapitan symbolizuje nową erę bośniackiej piłki nożnej. "Dla młodszych zawodników stał się stałym punktem odniesienia," mówi dziennikarz Sasa Ibrulj.
Dżeko nie jedzie na Mistrzostwa Świata, by wspierać z ławki. Po zdobyciu wyrównującej bramki przeciwko Walii i asyście w meczu z Włochami, 40-letni zawodnik pokazuje, że wciąż ma wiele do zaoferowania. "Nie sądziłem, że będę grał w wieku 40 lat, ale słucham swojego ciała i robię wiele pracy, by móc to robić," mówi Dżeko.
