Wróć
Players

Rebecca Lowe: prowadzenie relacji z Mistrzostw Świata to szczyt mojej kariery

Rebecca Lowe, prowadząca relacje z Mistrzostw Świata w piłce nożnej 2026 w telewizji Fox, mówi, że to najwyższy punkt w jej karierze.

21 czerwca 2026Biało-Czerwoni
Rebecca Lowe: prowadzenie relacji z Mistrzostw Świata to szczyt mojej kariery
![Image](https://static01.nyt.com/athletic/uploads/wp/2026/06/18221739/2026_FIFAWorldCup_Today-lilyro-8-scaled-e1781835516769.jpg?width=1200&height=630&fit=cover) Rebecca Lowe obawiała się najgorszego. W połowie regularnego programu o Premier League w telewizji NBC, w kwietniu 2025 roku, poczuła tapnięcie w ramię. To był Sam Flood, prezydent produkcji NBC Sports. - Zapytał: "Masz chwilkę?". Pomyślałam: "To nigdy nie jest dobry znak, gdy szef prosi o chwilę". Gdy Lowe otrzymała tę wiadomość, jej analitycy Gary Neville i Robbie Mustoe, obaj byli zawodnicy Premier League, przyglądali się jej z niepokojem. - Otrzymaliśmy telefon z telewizji Fox, od Brada Zagera (prezydenta i producenta wykonawczego Fox Sports), i poprosili oni, żebyś ty prowadziła Mistrzostwa Świata. My zgodziliśmy się na to, ale nie mów nikomu. Uśmiecha się, wspominając ten dzień sprzed 14 miesięcy. - Pięć minut później wymknęłam się, zadzwoniłam do męża (byłego zawodnika i menedżera Paula Buckle) i w łazience NBC miałam chwilę. Rozmowę z Fox odbyłam w następnym tygodniu. W amerykańskiej telewizji nie jest często spotykane, by prowadzący mogli dzielić swoje obowiązki między rywalizującymi ze sobą stacjami. Jednak w przypadku Lowe, NBC zgodziła się na taki wyjątek. Przez ostatnie 13 lat Lowe stała się zaufanym głosem i autorytetem w relacjach NBC z Premier League, ale jest również znana szerszej publiczności, prowadząc siedem igrzysk olimpijskich oraz wiele wyścigów o Puchar Księżnej. Jednak to jest jej pierwsze Mistrzostwa Świata w piłce nożnej w roli prowadzącej, do Fox dołączyła na krótki okres, by stanąć na czele ich relacji, obok takich ekspertów jak Thierry Henry, Zlatan Ibrahimović i Alexi Lalas. Ten skład zwrócił uwagę jeszcze przed rozpoczęciem turnieju i budził kontrowersje w pierwszych dniach mistrzostw, szczególnie dynamika między Ibrahimoviciem a Lalasem. Wymiana zdań, która stała się viralem, miała miejsce, gdy Ibrahimović skrytykował Lalasa za określenie występu Francji w pierwszej połowie meczu z Senegalem jako "arogancki". - To nie jest arogancja – powiedział Ibrahimović. - To jest pewność siebie. Głupi ludzie powiedzą, że to arogancja. Inteligentni ludzie powiedzą, że to pewność siebie. Lowe mówi, że kwartet spotkał się po raz pierwszy w marcu tego roku na sesji zdjęciowej dla Fox, ale pierwszą próbę przed kamerami odbyli dopiero w dniach poprzedzających rozpoczęcie turnieju. - Thierry jest bardzo przemyślany i hojnym człowiekiem – mówi Lowe. - Byłam zaskoczona, że zapamiętał, iż jestem kibicką Crystal Palace, i pogratulował mi, gdy mój zespół zdobył ostatnio europejski puchar. Z Lalasem Lowe miała wcześniej doświadczenie współpracy, oboje pracowali dla ESPN podczas Euro 2012. - Nie widziałam go od 2012 roku, więc miło było znów go zobaczyć – mówi. - Wiem, jak on pracuje i jest przezabawny. Natomiast z Ibrahimoviciem Lowe nigdy wcześniej się nie spotkała. - Był dla mnie dokładnie taki, jakim myślałam, że będzie – mówi. - Myślisz sobie: "Czy to nie jest tylko jakiś image? Jak długo on będzie to utrzymywał?". On ani razu nie zszedł z tego poziomu w stosunku do mnie. - Nie zszedł z tego w ogóle, nawet w makijażu. Nie zszedą z tego nigdzie, więc to jest jego prawdziwe oblicze. Kto z tej trójki jest najbardziej nieprzewidywalny? - Zlatan pewnie chciałby, żebym powiedziała, że to Zlatan – odpowiedziała Lowe. - I ma rację. Czasami ma dużo do powiedzenia. Innym razem mówi bardzo mało. Ale w tym małym, co mówi, jest tego bardzo dużo. - Thierry jest bardzo intelektualny. Jestem zaszokowana, jak bardzo przemyślaną ma osobowość. - A Alexi, wiesz, czego się po nim spodziewać – jest intensywny i pełen pasji. - Ale dla mnie jest to odświeżające, ponieważ on za każdym razem mówi o czymś innym. Długie i wymagające godziny pracy podczas turnieju mogą sprawić, że prowadząca będzie czasami miała dość. - Ale nie, nie mam – odpowiedziała Lowe. - Uwielbiam to, co robię. - To jest dla mnie wyzwanie. - W NBC miałam bardzo długoterminowych, stabilnych współpracowników w studiu, a tutaj to są dla mnie zupełnie nowe osoby. - I to mnie zmusza do nauki, a ja chcę się uczyć. Uważam, że moją rolą jest prowadzenie widza za rękę i prowadzenie go przez turniej, krok po kroku. - Zdaję sobie sprawę, że Mistrzostwa Świata to jest inna publiczność. - To będzie podzielone na mega freaków futbolowych, sportowych fanów, którzy tak na co dzień nie oglądają, i totalnych nowicjuszy, którzy na przykład są u kolegi w domu i akurat leci mecz. - I muszę informować tych nowicjusów, ale nie w sposób, który ich zniechęci. Lowe przygotowuje się do turnieju w sposób podobny do przygotowań do igrzysk olimpijskich. - To jest jak przygotowanie do olimpiady, ponieważ w olimpijskich sportach są dyscypliny, które widzowie niekoniecznie znają i ja muszę im to w sposób przystępny przedstawić. - Muszę znać największe nazwiska, by sprzedać gwiazdy. - W przypadku każdej drużyny mam takie obszerne raporty, gdzie są kluczowe historie, trener, najwięksi zawodnicy, jak drużyna zakwalifikowała się do turnieju. - Na przykład, gdy przygotowywałam swój pierwszy tekst do meczu z Paragwajem, w którym zagrali Amerykanie, to myślałam o rodzicach, które spotykam w szkole w Kalifornii, gdy zawożę i przywożę mojego dziesięcioletniego syna Teddy’ego. - Oni mogą myśleć: "Lubimy futbol, ale tak naprawdę za bardzo go nie oglądamy, ale na Mistrzostwa Świata będziemy oglądać". - Chciałam, żeby oni poczuli się włączeni w sport, który może nigdy wcześniej ich nie włączał. Mecz otwarcia Mistrzzostw Świata dla Lowe był niezwykłym przeżyciem. - To nie było tylko inne wydarzenie sportowe, w którym brałam udział, to było coś, co będę pamiętać do końca życia – powiedziała. - Coś było w powietrzu tego dnia. - Wszyscy byli tacy szczęśliwi od pierwszego dnia, a jak jeszcze zespół zagrał dobrze, to był to najlepszy dzień w moim życiu. - Widziałam już wiele w tej branży — finały pucharów, wielkie mecze w Premier League — ale czegoś takiego nigdy nie widziałam. - Poszłam spać tego wieczoru z uczuciem, którego nigdy wcześniej nie doświadczyłam — adrenalina była tak wysoka, a jednocześnie byłam tak zmęczona, że nie mogłam zasnąć. Miłość Lowe do piłki nożnej zaczęła się, gdy miała 9 lat i tata (Chris), ówczesny prezenter wiadomości w BBC, zabrał ją na mecz Crystal Palace. Pierwsze Mistrzostwa Świata, które zapamiętała, to Italia ’90. - Jestem w 99% pewna, że pamiętam łzy Gazzy (Paula Gascoigne’a) w tym pamiętnym momencie, no i oczywiście Pavarottiego. - Ta piosenka (Nessun dorma, która stała się hymnem turnieju) budzi we mnie same emocje, ponieważ to był rok, w którym zakochałam się w piłce nożnej. Lowe przyznała, że długie godziny pracy podczas turnieju są męczące. - W fazie grupowej są cztery mecze dziennie, a ja muszę być w studiu przy trzech meczach, więc to jest około 13 godzin, gdy doliczymy jeszcze czas na przygotowanie i zakończenie programu, no i makijaż. - W trakcie turnieju piszę też dziennik, tak jak pisałam codziennie, kiedy miałam od 11 do 28 lat. - Przed snem staram się przeczytać coś z literatury non-fiction, nawet jeśli uda mi się przeczytać jedną stronę przed zaśnięciem. W czwartek miałam pierwszy dzień wolny podczas turnieju i poszłam na terapię witaminową dożylną, takie "ładowanie" witaminami, minerałami i wszystkim, co dobrze wpływa na organizm. - Stałam się bardzo kalifornijska w tym sensie – powiedziała z uśmiechem. Lowe jest niezwykłym brytyjskim eksportem w wielu aspektach. W Wielkiej Brytanii była ugruntowaną dziennikarką, pracowała w BBC, a następnie została pierwszą kobietą, która prowadziła finał Pucharu FA w telewizji brytyjskiej, gdy w 2012 roku poprowadziła go w telewizji ESPN. Jednak w 2013 roku, gdy NBC zdobyła prawa do Premier League, Lowe wraz z mężem w pełni poświęcili się życiu w Stanach Zjednoczonych. - Jestem szczęśliwa, że jestem żoną kogoś, kto rozumie, czym jest moja praca – mówi Lowe. - On rozumie, jak wielką to ma wartość. Czy, gdy 13 lat temu przyjechałaś do Stanów Zjednoczonych, mogłaś sobie wyobrazić, że będziesz prowadzić relacje z Mistrzostw Świata w tym kraju? - Jeśli powiedziałbyś mi to 13 lat temu, to bym się bardzo zdziwiła – powiedziała Lowe, wyraźnie wzruszona. - Wyjazd z Anglii był bardzo trudną decyzją. - Ja miałam 10-letnie doświadczenie w branży i nie byłam pewna, czy chcę dalej w niej działać. - W Anglii było mi bardzo trudno jako kobiecie w tej branży. - Przeprowadzka do Stanów Zjednoczonych była ogromną decyzją, nie tylko w celu pozostania w branży, ale też dlatego, że mój mąż (wówczas Paul Buckle, menedżer Luton Town) zrezygnował z pracy i to on to postanowił, że przeprowadzamy się do Stanów Zjednoczonych. - My próbowaliśmy założyć wspólne życie, on miał dwoje dzieci, które były w wieku nastoletnim, a emigracja to jest zawsze trudna decyzja. - Myśmy w zasadzie wszystko, co mieliśmy, w tym naszą kotkę, przewieźliśmy statkiem do Ameryki. - To była ogromna decyzja, więc nie chciałam, żeby ktoś mi z jakiejś branży po prostu zwrócił na mnie uwagę i zniknął. - Bałam się, że to może być decyzja, która będzie chwilowa. - Dlatego, gdy 13 lat temu я приземнилась в Америке, to я была уверена, że на меня будут обращать внимание и не собираюсь исчезать из этой индустрии.

CMS Newsroom

Powiązane artykuły

Rebecca Lowe: prowadzenie relacji z Mistrzostw Świata to szczyt mojej kariery | Biało-Czerwoni | Biało-Czerwoni