
Nie będzie raczej żadnych emocji związanych z układem sił w grupie D, gdy USA zmierzy się z Turcją w Los Angeles w czwartek, ale ten mecz ma sens w kontekście zdobywania doświadczenia. Mauricio Pochettino będzie musiał więc znaleźć równowagę pomiędzy świeżością zawodników a unikaniem niepotrzebnego ryzyka. Gdybym był Pochem, to nie wystawiłbym w tym meczu Christiana Pulisica. Rozumiem chęć, aby utrzymać go w odpowiedniej formie, ale w tym przypadku zyski są mniejsze niż straty. Amerykański zespół będzie w dużej mierze zmieniony. Zawodnicy, którzy mają na koncie żółte kartki lub ci, którzy odczuwają drobne urazy, z pewnością nie zagrają. Ci, którzy dotąd grali mało lub w ogóle, dostaną szansę pokazania się. Nie sądzę jednak, żeby oznaczało to, że USA zagra mniej ambitnie. Wręcz przeciwnie, zawodnicy rezerwowi będą chcieli udowodnić, że zasługują na grę w następnej fazie turnieju. W ataku szczególnie będzie to interesujące, ponieważ w dotychczasowych meczach Amerykanie głównie grali w obronie prowadząc w meczu. Pojawia się pytanie, kto w następnej fazie, jeśli zajdzie taka potrzeba, wejdzie na boisko i zdobędzie bramkę. Czy będzie to np. Tim Weah lub Alex Zendejas? A może Haji Wright lub Brenden Aaronson? Tego jeszcze nie wiemy. Jest jeden zawodnik, który na pewno zasługuje na więcej minut, czyli Gio Reyna. Wchodząc z ławki, zdobył bramkę w meczu z Paragwajem. Ciekawi mnie, w jakiej roli Pochettino go ustawi, gdyż w poprzednim meczu z Australią zagrał on jako drugi napastnik, a w tym meczu może zagrać na skrzydle. Z kolei w reprezentacji Turcji będzie ciekawie, ponieważ ta drużyna w ogóle nie zasłużyła na to, aby odpaść z turnieju, a mimo to tak się stanie. W dwóch pierwszych meczach Turcy łącznie oddali 62 strzały, ale ani razu nie znaleźli drogi do siatki rywali! Ich gra była bardzo dominująca, ale gdy tylko stracili bramkę, to nie potrafili już wrócić do meczu. Arda Güler, kluczowy zawodnik Turcji, w dotychczasowych meczach nie był w najwyższej formie, a jego umiejętności znajdowania się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie zawiodły go w tym turnieju. Ciekawie zapowiada się również rywalizacja na skrzydłach. W Turcji gra Kenan Yildiz, który w dotychczasowych meczach grał mało i teraz będzie chciał udowodnić, że zasługuje na więcej minut. A w USA będą grać zapewne zmiennicy.
---
## Related Articles
1. [Mundial 2026](https://azkalsgoal.com/fil/news/paano-panoorin-ang-world-cup-ngayon-iskedyul-oras-tv-at-streaming-para-sa-brazil-mexico-at-iba-pa)
2. [Mundial 2026](https://azkalsgoal.com/fil/news/amad-diallo-ng-ivoorkust-dribbling-king-ng-world-cup-2026-matapos-lamang-34-minuto-ng-laro)